Home
3431.jpg 3238.jpg 3936.jpg 3930.jpg 6564.jpg
3665.jpg 3139.jpg 6630.jpg 3935.jpg 3831.jpg
3835.jpg 6134.jpg 6235.jpg 6430.jpg 3337.jpg
  3033.jpg   6534.jpg  

 


Czynnosc nr 1 to zdjecie tylnej scianki fotela aby obejrzec sobie bebeszki. Co zobaczylem nie nastrajalo mnie pozytywnie bowiem w widocznym na zdjeciu elemencie fotela, ktory jest zarazem lewwa jego strona czyli przyslupkowa, nie odnalazlem otworu w ktore bym mogl wsadzic podlokietnik i sie cieszyc ze znowu fabryka pomyslala o rezaczach...wprawdzie mozna przelozyc mechanizm regulacji fotela z prawej na lewa strone ale podlokietnik to juz inna historia.

Zaczelo sie wiec szukanie miejsca na montaz podlokietnika i tak oto znalazlem po prawej stronie oparcia fotela troche wiecej przestrzeni na rezanko, po chwili pomyslunku (ok. 30minut) doszlismy z moja prawa reka pomocnicza (czyt. ojciec) do wniosku ze sie da tylko jak.

Tak wiec po drobnych obliczeniach i sugerujacych dobre warunki 2 malych fabrycznych dziurkach w stelarzu, miejsce mocowania bylo juz ustalone...

Przy okazji dopowiem ze pokretlo od regulacji fotela strasznie ciezko odkrecic mimo ze to tylko jedna srubka. Material trzeba sobie jakos utrzymac z dala od rezanej przestrzeni ktora w tym przypadku byla kilku centymetrowa przestrzen nad pokretlem regulacji fotela.

Tak tez zaczely sie prace, na poczatek 19mm nakretka z ktorej punktakiem oznaczylismy 6-katny wzor podlegajacy do wyciecia. Przypominam ze mocowanie wychodzace z podlokietnika to wlasnie 6-katny trzpien. Jednak aby byl on stabilny i utrzymywal w miare sily dzialajace na podlokietnik, postanowilismy zrobic maly zabieg techniczny...

Wycielismy wiec w stelazu w ograniczonym obrysem polu, 6 promieni wychodzacych ze srodka tego 6-kata dzieki czemu bedzie mozliwe osadzenie trzpienia podlokietnika w "gniezdzie" co bedzie lepszym rozwiazaniem niz samo wyciecie otworu.

Naciete promienie tworza osobne ramiona, ktore nastepnie przecinakiem dzialajac duza sila mlotka zaginamy do wewnatrz fotela.

To nam tworzy swoistego rodzaju rozete w ktora pozniej zostanie umiejscowiony trzpien podlokietnika. Kazda obrobka stelarza fotela i kazda ingerencja musi byc dobrze przemyslana i obmierzona.

W celu zapewnienia podlokietnikowi wiekszej stabilnosci oraz glebokosci osadzenia trzpienia, nalezy dokonac wybranego przez siebie zabiegu technicznego...z racji tego ze nie mam dostepu do urzadzen spawalniczych, postanowilismy dokonac tego metoda skrecana. Przydatny do tego celu bedzie nam widoczny na nastepnej fotce Ceownik z uszkami do mocowania. Poniewaz ceownik musi sie jakos trzymac stelaża i dzialac jako ogranicznik osadzenia trzpienia i jego ruchliwosci, trzeba najpierw przytwierdzic go do stelarza fotela. W tym celu wykonujemy 2 dziurki i przykrecamy w/w czesc.

Nastepnie montujemy podlokietnik tak aby znajdowal sie on w odpowiedniej pozycji czyli rownolegle w gore do oparcia i prostopadle do siedziska, oczywiscie podlokietnik ustawiony na stopien najwyzszy czyli taki ze z tejj pozycji mozemy juz go tylko opuscic w doł

Od wewnetrznej strony fotela wyglada to mnie wiecej tak jak na zdjeciu.

Podlokietni poprzez wystajaca srube z gwintem z 6-katnego trzpienia skrecamy i mocujemy w ten sposob calosc do stelarza fotela, ruchliwosc i osadzenie podlokietnika w tym momencie jest ograniczona do wymaganego kryterium.

Nastepnie nalezy juz tylko zlozyc calosc do kupy i wsadzic fotel na swoje miejsce aby cieszyc sie wygoda podczas podrozowania i dostasowac komfort do swoich potrzeb

Przy takim ustawieniu podlokietnika czuje sie najbardziej komfortowo, hehe. Dodam takze ze mimo lekko utrudnionego dostepu do pokretel regulujacych kat polozenia foteli wciaz wszystko mozna regulowac i obie rzeczy tj podlokietnik i regulacja sie nie wykluczaja.

 

Miłego ReZaNkA                    

UfO